­
pozytywnie

Stare, nowsze i aktualne

Od kilku dni toczę potyczki z moim blogiem i samą sobą. Zapragnęłam połączyć tutaj, na Bloggerze trzy blogi: mój pierwszy, późniejszy i aktualny. Tym samym poprzenosiłam stare posty, wróciły wspomnienia... Zaskakujące, jak zmienił się mój pogląd na niektóre dawne sytuacje, osoby... Czasem sytuacja zarysowana kilkoma słowami, po ich przeczytaniu stanęła mi przed oczami, przypominając może więcej niż bym chciała. Dziś to "przywracanie wspomnień"...

Continue Reading

refleksyjnie

Opustoszało....

M. się dziś wyprowadziła. Na wakacje bo na wakacje, a mi brak przyjaznej duszy za ścianą. Żeby była jasność: wyszła z mieszkania nie dalej niż pół godziny temu. Aktualnie włóczę się z kąta w kąt, samotna w mieszkaniu i udaję, że czytam, piszę i się ogarniam. Nie ogarniam się wcale, czytać faktycznie czytałam, do pisania się biorę jak pies do jeża i mam...

Continue Reading

refleksyjnie

I życie nabiera kolorów

Robię się nieobliczalna momentami. I całkiem mi z tym dobrze. Uprzedzając dziwne pytania, tylko w narzuconych przeze mnie granicach nieobliczalności. Nie mam na przykład ochoty tolerować zachowań, które mnie niszczą i krzywdzą. Jeśli nie działają inne sposoby, chętnie sięgnę po prowokację, manipulację i różne inne niebanalne metody. Znudziło mi się być "grzeczną dziewczynką". Brzydzić się manipulacją? A przepraszam, czy manipulacja ZAWSZE jest zła...

Continue Reading

refleksyjnie

Coś się kończy, coś się zaczyna...

Pękłam. Jak szyba w samochodzie, na tysiące kryształków. Rozryczałam się jak głupia, płakałam i nie mogłam przestać. Zaskakujące, jak skuteczny bywa opierdol ze strony jednego człowieka, który ma pełne prawo do nieowijania w bawełnę, że tak delikatnie rzecz ujmę. Nieważne, że przez telefon i nieważne że dzieliło nas tyle kilometrów. Może nawet lepiej, bo przynajmniej nie wywalił mnie za drzwi. :P Podziałało w...

Continue Reading

poetycko

Gdzieś daleko...

Na razie zmyknęłam na Mazury, do rodzinnego domu S. Uciekłam od 2/3 swoich zagmatwań... Myśli się układają, uspokajają i rozjaśniają. Poza tym to słońce, ta cisza wieczorem i gwiazdy na niebie. Jeziora. Zieleń. Minimum internetu i kompa. Maksimum ludzi i rozmów z nimi. I wszystko to, czego nie mogę odnaleźć w swoim rodzinnym domu. *** nie mamy czasu na ulotność wzruszeń na łez...

Continue Reading

literacko

Czy to faktycznie ucieczka?

Czuję się cokolwiek dziwnie. Zachowuję się trochę jak bohaterka napisanej przeze mnie książki. Chcę uciec od podejmowania decyzji, od kilkorga ludzi i od myśli, które nie są łatwe. Chcę wyjechać na trochę. I wyjadę, 10 lipca. Na trochę za trochę. Mojej bohaterce wyjazd miał pomóc w poukładaniu myśli, złapaniu dystansu... i w pewien sposób tak było, tylko zupełnie nie tak, jak sobie wyobrażała....

Continue Reading

pozytywnie

"Zrozumiesz, kim jesteś dzięki temu, kim byłeś. " (J.Carroll)

refleksyjnie

"Tak boję się tych jasnych ramion myśli złych "

refleksyjnie

Piję koktajl z traw, ciepła chemia w drzwiach...

Ustny angielski zdany. Skończenie magisterki to kwestia czasu. Książka czeka na wysłanie do wydawnictw, to na dniach ;) Do napisania kilka artykułów. A ja? A ja wpadam w panikę, bo zdaję sobie sprawę, że będę miała wakacje bez "muszę przeczytać", "muszę napisać". Czuję się lekko spanikowana. Szczególnie, kiedy pomyślę o tych kilku dniach w górach: nie mam czym się "zasłonić", pozostaje mi po...

Continue Reading

refleksyjnie

W krainie zapachów;)

Zainspirowana rozmową z Aish postanowiłam rozwinąć pewien temat. Jestem totalnie zakręcona na punkcie jednego zmysłu... zapachu. To bodaj najskuteczniejszy sposób, by błyskawicznie przywołać wspomnienia i nieważne czy bodźcem będzie zapach jaśminu czy akacji, zapach gumy do żucia, czy płynu do płukania tkanin... Czasem mam wrażenie, że emocje i odczucia przywołane w taki sposób są jakby intensywniejsze, mocniejsze niż jakiekolwiek inne. Poza tym straszny...

Continue Reading

refleksyjnie

Słodko- gorzko

Minął mi szybko ten urodzinowy weekend. Piątek na spokojnie, przyjazd do rodzinnego domu, zachwyt ciszą i spokojem (jeśli nie liczyć tych wyjących alarmów i odstraszaczy szpaków rozsianych po sadach) i śpiewem ptaków, zachwyt unoszącym się wszędzie zapachem jaśminu i zielenią. Poza tym czas spędzony z tatą, bratem i S. Miło było obudzić się w swoje urodziny u boku mojego mężczyzny i usłyszeć "wszystkiego...

Continue Reading

poetycko

Największym artystą jest przypadek?

Przypadek Największym artystą Jest przypadek Gdy rzeczywistość Bije cię w zadek Nim wyobraźnia Się w formę przyoblecze Widzisz wyraźnie Jak mało wiesz, człowiecze Fakt taki stworzy Nie dzieło czy eksponat Bo sztuka może Psu wypaść spod ogona Gdy biorą w łeb Teorie twe najrzadsze Nie wściekaj się Że życie jest bogatsze Zarozumialcze Najprostszą dam ci radę Największym artystą Codziennym artystą Złośliwym artystą Jest...

Continue Reading

pozytywnie

W stronę słońca

Mała głupawka. Zapomniałam już, jak to jest zupełnie spisać na straty egzamin, pójść na niego z nastawieniem pt "kampania wrześniowa jak nic" i ... zdać go, ku własnemu zaskoczeniu, całkiem nienajgorzej. Tym samym angielski w połowie zdany, w czwartek ustna część:) Poza tym idzie ku dobremu, co dzień zerkam na coraz większe roślinki w skrzyneczce na balkonie, sycę się ich zielenią, to trochę...

Continue Reading

refleksyjnie

Czemu są winni rodzice?

Dzisiejszy sms od mojego brata przywołał wszystko to, co już kiedyś mnie mocno poruszało, a teraz odezwało się na nowo. Mniej ważne, co napisał, chcę się skupić na tym, co mi to przypomniało. Trudno mi znieść, kiedy ktoś narzeka, że czemuś tam z przeszłości jest winne któreś z rodziców, albo zgoła oboje: bo "nie tak wychowali", bo nie dali tego, nie dali tamtego,...

Continue Reading

pozytywnie

Uśmiecham się do zmian:)

Zakręcona ze mnie osoba... i to mocno;) Dziś "ot tak" napisałam egzamin z angielskiego i zastanawiałam się, ja jaką cholerę odkładałam to tak długo: panika, strach, upieranie się, że on będzie piekielnie trudny... Tia, trudny jak wszyscy diabli. Naprawdę bym się szczerze i do rozpuku śmiała, gdyby mi się udało go zdać a tym moim zerowym przygotowywaniem się do niego i nastawieniem się...

Continue Reading

poetycko

"Rozum nie panikuj,proszę cię nie panikuj ja to zaraz naprawię"

refleksyjnie

List do Przyjaciela

Wiem, że nie lubisz, kiedy płaczę i że nie przekonuje Cię, że właśnie szaleją mi hormony a ktoś puścił mnie w trąbę, co spowodowało moje smutne refleksje na temat moich przyjaźni i relacji wszelakich. Wiem o tym. Znów, jak już tysiące razy nie miałam odwagi opowiedzieć Ci o moich zaplątaniach. Pocieszające jest to, że miałam odwagę opowiedzieć Ci o książce, którą piszę. Choćby...

Continue Reading

Subscribe