­
pozytywnie

Błękitny Księżyc... czyli uważaj czego sobie życzysz :)

Całkiem niedawno, parę dni temu dowiedziałam się że zbliża się nietypowy dzień, taki, który ma szansę zaistnieć co jakieś 2 lata mniej więcej. Dość niezwykła pełnia. Jeśli  ciągu roku zazwyczaj jest jedna pełnia w miesiącu a w roku 12,  to w tym miesiącu będzie już druga a w dodatku nie zdarzało się to od Sylwestra 2009. Podobno wtedy spełniają się marzenia... To dziś,...

Continue Reading

praca nad sobą

Zaplątana

Ostatnio bardzo intensywnie zastanawiałam się, co dalej. Po pierwsze Em Em i cała ta nasza zakręcona sytuacja. Usłyszałam wiele słów na temat tego, czy jest sens upierać się przy "tylko przyjaźni" (i tu i od bliskich mi osób), parę osób go potępiło, parę się martwiło o mnie. Tymczasem Em Em najwyraźniej się o mnie zmartwił i daje temu stale wyraz. Po drugie... mój...

Continue Reading

samo życie

Marudnie i gorączkowo

Jakieś paskudztwo mnie rozbraja, mało, że humor mam zły, to o ile w ciągu dnia mam się jako-tako, wieczorem łapie mnie gorączka i zimno mi upiornie. Gorzej, że marudzę wtedy strasznie. Miałam dziś napisać długą i wyczerpującą notkę, ale zamiast tego podążam do łóżka tępić bakcyle domowymi metodami. Donikąd dziś nie zamierzam się ruszać z łóżka. Oby do weekendu było już lepiej. Bo...

Continue Reading

ludzie

Poczucie szczęścia zależy ode mnie...

Zabawne, ale zdarzyło się kilka rzeczy co do których... Popadłam w lekką konsternację, bo moja własna reakcja mnie zaskoczyła. Albo to ja się zmieniłam, albo nie do końca umiem własne reakcje przewidzieć... źródło: ukochaj.pl Ostatnie dni to mieszanka dołków w stylu "dno i dwa metry mułu" przeplatanych chwilami uśmiechu i względnego spokoju. I książkami, książkami, książkami. Od razu się przyznam: dołek miał bardzo...

Continue Reading

Notatki Pożeracza Książek

Notatki pożeracza książek cz. 2 czyli książki Katarzyny Enerlich:)

Ostatnio odkryłam, że mało pisałam w ostatnim czasie o książkach. I nie dlatego, że ich nie czytam, nie! Pożeram je ostatnio w każdym możliwym miejscu a w bibliotekach mojej dzielnicy bywam cały czas, bardzo to sobie chwaląc :) Właśnie w ten sposób, chodząc między regałami biblioteki na moim osiedlu, zauważyłam ciekawą książkę. Wzięłam ją nawet do ręki, ale ... jakoś nie miałam przekonania....

Continue Reading

ludzie

"Pamięć to nasz najbardziej kruchy i anemiczny organ" T. Konwicki

pozytywnie

Mów do mnie jeszcze...

Któregoś dnia spotkałam w pracy panią, która nawet zamówienie składała tak, jakby zmysłowo zdradzała swój radosny, pozytywny sekret... Takie skojarzenie mi się nasunęło, kiedy usłyszałam jej głos i sposób, w jaki mówiła. Mój (aktualnie już były) szef ma głos, którego naprawdę miło słuchać, rzadko mówi naprawdę głośno, zazwyczaj takim przyjemnym dla ucha tonem głosu. W dodatku takim, że człowiek aż się uśmieha w...

Continue Reading

blogowanie

VERSATILE BLOGGER - czyli dostałam nagrodę...

VERSATILE BLOGGER to nagroda dla Wszechstronnego Bloga. Tę nagrodę otrzymałam od Karioki i od Niki :) Dzięki dziewczyny :) Jako że nie wiem, czy mogę się odwdzięczyć tym samym... hmmm... Wam też przyznaję tą samą nagrodę :) Komu chciałabym przyznać nagrodę, którą przyznano mi? Hmmm... Chciałabym, by nagrodę przyjęły (OK, przyjęli:))) : Klarka, Zgaga, MH, Baba ze wsi, Ania, Karioka, Nika, Potworek, Alutka,...

Continue Reading

praca nad sobą

Moja krucha równowaga...

Ostatnie dni były dla mnie dość dziwne i.. trudne. Właściwie cały ostatni tydzień to był jakiś obłęd. źródło: ukochaj.pl Wolę być Zosią-Samosią, samodzielną, niezależną, radzącą sobie sama niemalże ze wszystkim, jak zawsze... A choćby ta sytuacja z atakiem alergii i moim tak złym samopoczuciem, że nie miałam wyjścia innego niż zdać się na Em Em i ... to chyba było dla mnie najbardziej...

Continue Reading

książki

Notatki pożeracza książek czyli Marcin Bruczkowski i jego książki:)

Minęło mnóstwo czasu, odkąd wpadła mi w ręce książka "Bezsenność w Tokio" autorstwa Marcina Bruczkowskiego. Wręcz się w niej zakochałam, czytałam nie mogąc się oderwać, pamiętam nawet, że z tego wszystkiego, z całego zaczytania zapomniałam o istnieniu swojego telefonu i nie zauważyłam zupełnie, że dzwoniła do mnie przyjaciółka. Ze swoją miłością do Japonii i kultury japońskiej nic dziwnego, że wręcz połknęłam tę książkę....

Continue Reading

praca nad sobą

"Nocą, gdy cały dom już śpi, stukostrachy pukają do drzwi..."

pozytywnie

Co mają pasje do wychodzenia z dołka, czyli...

... jak Margerytka wpadła w podły nastrój i zupełnie o tym zapomniała. Tak, było paskudnie. Tak, było marnie. Dziękuję Wam za miłe słowa. A jednak... paskudny nastrój sie przydał. Wczoraj rozpisałam sobie listę co 'domowego' muszę musowo zrobić, czym się zająć i takie tam. No i co planuję zrobić dla siebie. Porozpieszczałam wczoraj sama siebie maksymalnie. Więc i zwyczajny, domowy obiad, rozmowy z...

Continue Reading

smutno

Czy to ta pogoda czy to ja?

Zimno mi. Niby za oknem 17 stopni więc tak sobie. Mogłabym się zakopać po uszy pod kołdrą i nie wyjść przez cały dzień.Tym bardziej, że dziś i jutro mam wolne. Niestety a  może i 'stety' mam trochę domowych rzeczy do zrobienia: zmywanie, pranie, prasowanie. Eh. źródło: ukochaj.pl Mam dołka. Po tej fali entuzjazmu i pozytywnych myśli... Moje samopoczucie dziś idealnie oddaje powyższe zdjęcie....

Continue Reading

pozytywnie

Miękko... ciepło... szczęśliwie?

źródło: ukochaj.pl No i wsiąkłam. Brak mi czasu na pisanie tutaj ostatnio, z ledwością nadrobiłam pisanie w pamiętniku. Dni mijają mi jak szalone, sama nie wiem kiedy. Dopiero co była niedziela a jest środa. Oooo, doprawdy? Cóż, tej środy zostało zaledwie dwie godziny, ale co tam. W niedzielę przeuroczy i przefascynujący poranek w Kampinosie w towarzystwie pewnego fascynata fotografii. I sesja zdjęciowa w...

Continue Reading

Fundacja Maraton Warszawski

Totalny miszmasz czyli coś się kończy, coś się zaczyna plus wolontariuszowania ciąg dalszy :)))

Dużo się ostatnio dzieje, oj duuużo. Na szczęście pozytywnie:) Zbiorę to więc i opiszę, słuchając TEGO (dzięki, Nikuś, zasłuchałam się totalnie) Po mojej dłuuugiej i przynoszącej ulgę rozmowie sprzed kilku dni stwierdziłam, że najlepiej zrobię, kończąc pewną znajomość, niekiedy nazywaną przeze mnie przyjaźnią, a ostatnio wręcz mnie niszczącą. Znamy się od 3 lat ponad... wiele się od niego nauczyłam, wiele mi dała znajomość...

Continue Reading

Nie-bajka o Kopciuszkach

Pisanie, pisanie i inne przykrości :P

Przyznaję się: konkurs literacki wydawnictwa Replika się zakończył, nie przyznano pierwszego miejsca, a tylko jedno (z dwóch) wyróżnienie. Odpadłam. Byłam już na etapie "może moje pisanie się nie nadaje do niczego?", ale trochę mi przeszło. Jak się nad tym zastanowić, to moja pisaninka mogła być bardziej dopracowana, ideałem nie była, a dla samej siebie umiem zobaczyć w tym wszystkim więcej sukcesów niż zajęcie...

Continue Reading

Subscribe