­
pozytywnie

Moja kreatywność mnie zaskakuje :)

Po pierwsze: zaskakujące, jak wiele może zdziałać zrobienie porządku w szpargałach. Akurat ta pogoda, którą mam za oknem, idealnie pasuje do siedzenia w domu i doprowadzania do ładu bajzlu. Tym samym zrobiłam w końcu porządek na swoich półkach i w pudełkach, posprzątałam bajzel, który został po wczorajszym wklejaniu zdjęć do albumu (bo tego samego dnia, kiedy wróciłam, odebrałam zdjęcia z wyjazdu, kupiłam album...

Continue Reading

pozytywnie

Jestem inna niż prawie trzy tygodnie temu

Ktoś mnie "zaczarował"... Kiedy piszę te słowa, po rękach latają mi ciarki, mimo że siedzę z kolanami pod brodą, owinięta kolorowym cienkim szalem i jest mi całkiem ciepło. Bo "zaczarował" to najodpowiedniejsze określenie, chociaż teraz trudno mi inaczej i konkretniej określić ten stan. Kiedy jechałam dziś z dworca do mieszkania, miałam wrażenie, że wszystko to, co za oknem tramwaju jest inne. To ja...

Continue Reading

Margerytkowe rozkminki

Latem dzieją się w moim życiu rzeczy niezwykłe...

Zbliża się sierpień i trochę mnie to przeraża. Zapowiada się, że między jego początkiem a końcem praktycznie przewrócę swoje życie do góry nogami. Zmiany na lepsze, zdecydowanie. A jednak obawiam się jak się dalej ułożą różne sprawy. Nie byłabym sobą, gdybym się nie zamartwiała. Odkąd pamiętam, lato było dla mnie szczególnym czasem. Pięć lat temu ktoś mnie zaczął wyciągać z mojego małego, zamkniętego...

Continue Reading

refleksyjnie

Ucieczki w złość

Wydawało mi się całkiem oczywiste, że relacje z moją mamą mam zupełnie pozamykane i poukładane. W końcu to przeszłość, mama nie żyje od trzech lat a ja przecież wiem, że wybaczanie jest ważne, że pomaga pójść dalej i zostawić za sobą przeszłość. Zadręczanie się nie przynosi ze sobą niczego dobrego, a szczególnie kiedy ta druga osoba nie żyje. W którymś momencie powiedziałam sobie,...

Continue Reading

książki

Magia kamieni serdecznych

Jakiś czas temu wpadła mi w ręce książka "Spadkobierczyni Medicusa" Noah Gordona. Czy może raczej: ktoś mi ją w ręce wetknął, mówiąc: przeczytaj i powiedz, jak Ci się podobała. Wzięłam niechętnie dość, bo okładka kojarzyła mi się raczej z jakimiś miłosnymi, zagmatwanymi historiami... Ale później, w wolnej chwili zaczęłam czytać. Wessało mnie. W pamięci został mi szczególnie pewien wątek... Główna bohaterka decyduje się...

Continue Reading

refleksyjnie

Znów o tej złości

Zagadkowe dla mnie jest to, że można tak na jakąś sytuację spojrzeć, ale... cóż, wiem, że to możliwe. Pewnego razu jedna dziewczyna zdenerwowała się na swojego znajomego (a że powody miała konkretne, wściekła się dość mocno) a przy okazji na kogoś jeszcze, z powodów mniej konkretnych. Krótko po dość burzliwej rozmowie z tym znajomym, facet dostał gorączki i rozchorował się. Znajoma nie mogła...

Continue Reading

pozytywnie

Zakochuję się w życiu

Serio. Chyba zaczynam to swoje życie doceniać bardziej niż kiedykolwiek. Zakochuję się w życiu? Nieprawdopodobne. Zaczęłam też doceniać możliwość pobycia sobie z dala od wszystkich, albo prawie wszystkich moich "uzależnień". Od mojego faceta i zajmowania się przede wszystkim jego problemami, przez innego faceta, który był ucieczką, po uzależniające słuchanie muzyki i czytanie książek do przesady, buszowanie w Necie, szczególnie na facebooku i zajmowaniem...

Continue Reading

pozytywnie

Lipcowe szaleństwa

Się porobiło. Wczorajszy dzień był zdecydowanie pełen wrażeń. Zaczęło się od tego, że schodząc z łóżka (piętrowego), stanęłam tak niefortunnie, że spadłam na podłogę razem z półką. Trochę się poobcierałam, z sąsiedniego łóżka usłyszałam: Żyjesz? Żyję- odpowiedziałam. (mając ochotę dodać: ale co to za życie). Poskładałam się jako-tako do kupy jednak :) Później całkiem sympatycznie się układało. Poszliśmy w góry w piątkę. Ścieżki...

Continue Reading

refleksyjnie

Rozmyślaniowo ;)

Trzeba mi przemyślenia tego, co we mnie i wokół mnie. Dużo się ostatnio dzieje. A to coraz częściej wymaga zupełnie innego spojrzenia na to, co mnie otacza, wymaga poukładania sobie na nowo wielu rzeczy. Wygląda na to, że po powrocie z Suchej Góry zmieni się w moim życiu o wiele więcej niż się spodziewałam. Miałam nadzieję na małą rewolucję a zapowiada się całkiem...

Continue Reading

pozytywnie

Wakacjuję się na maksa (ale ja nie znam żadnego Maksa!:))))

Aż głupio się przyznawać, ale lenię się do obrzydliwości. Jak o tym pomyślę, to dochodzę do wniosku, że nie pamiętam takich wakacji, których choćby tydzień przeznaczyłabym na autentyczny odpoczynek, relaks bez narzucania sobie tysiąca rzeczy do zrobienia, zaległych bądź nie, dowalania bo czegoś tam nie zrobiłam, wyrzutów sumienia za lenistwo i relaksowanie się. Kurczę! Przecież nie da się ciągle gnać i ciągle szukać...

Continue Reading

literacko

Kiedy marzenia stają się rzeczywistością

Wczoraj długi spacer nad Wisłę. Pogaduchy z O. Te słynne fontanny megawypasione. Tłumy ludzi zachwycających się wodą i światłem, piszczących jak dzieci, bo spotkał ich mało spodziewany prysznic. Letni wieczór. Komary. A później metro, spacer w ciemnościach z kimś zupełnie innym, sprawdzanie własnych granic i umiejętności bycia asertywną (udało się), te cykające świerszcze, zupełnie jak przed laty, w ciepłe, pełne gwiazd i orzechowych...

Continue Reading

refleksyjnie

Zazdrość i nienawiść

Nie mam siły już... Jak to możliwe, żeby być z kimś 1,5 roku, mówić, że się kocha, widzieć same dobre rzeczy na co dzień, później się któregoś dnia kolejny raz upić i nazwać "swoją miłą" tak, że pozostaje tylko płakać, wytknąć wszystko co złe, zapominając o swoich własnych niedociągnięciach i złych chwilach, stwierdzić że nie było chyba praktycznie nic dobrego. Nie rozumiem zazdrości...

Continue Reading

pozytywnie

Wieczór w Muzeum Erotyki i deszcz...

Od kilku dni trudno mi tu naskrobać coś sensownego. A to czasu brakuje, a to myśli uciekają... albo zwyczajnie dużo się dzieje. Przynajmniej jestem już spakowana, bilet do Krakowa już mam, dalej będę kombinowała po drodze;) Wczoraj odwiedziłam Muzeum Erotyki w towarzystwie R. Może żadne szaleństwo, ale całkiem ciekawie. Niektóre eksponaty były dość intrygujące. Nie zdawałam sobie sprawy, że w międzywojniu można było...

Continue Reading

pozytywnie

...znów się uśmiecham

Czasem chyba nie doceniam moich przyjaciół tak bardzo, jak na to zasługują. Dzisiejsza rozmowa z K. na Skypie uświadomiła mi, jak sama sobie w ostatnim czasie w życiu namieszałam. Pocieszam się tym, że już sam fakt, że zaczynam to dostrzegać jest pozytywny, podobnie jak to, że coraz lepiej zdaję sobie sprawę z tego, co mogę zrobić, żeby było szczęśliwie. Żeby było pozytywnie. Przez...

Continue Reading

samo życie

"bo chcę.... po prostu nie pamiętać"

książki

"Epidemia zamkniętych serc" Macieja Przepiery

Subscribe