refleksyjnie
Nie chcę już biec... zaciskam więc powieki i zmuszam ciało do pozostania tu gdzie jestem
Z trudem mi ostatnio przychodzi pisanie. Tutaj, maili. Zamarzam. Mimo, że przecież odwilż. Ciężko przekazać to, co czuję. Ostatni rok, nieco ponad w pewnym sensie się 'przyczaiłam' przed życiem w pełni. Każda chwila była warta przeżycia, to na pewno, wszystko było potrzebne. Jednak mam wrażenie, że dopiero teraz wychodzę "poza strefę komfortu", poza jakąś granicę, gdzie nie jestem w stanie przewidzieć co się...