­

Końcoworocznie

Mija kolejny rok. Wiem, banalne stwierdzenie, ale... refleksyjnie mnie nastrajają ostatnie dni. miks zdjęć świąteczno-poświątecznych, pośrodku- zapowiedź kwiatu ;) Zmęczyła mnie szalona pogoń za sama-nie-wiem-czym, ale na pewno nie za szczęściem, choć tak mi się dotąd wydawało. Piszę to stukając w klawiaturę palcami obu rąk, z których jeden, palec wskazujący lewej (na szczęście) dłoni jest gustownie zawinięty w "kukiełkę" z opatrunku - nie...

Continue Reading

ludzie

Najbliżsi w sześciu krokach

Wpadła mi w oko seria kilku tekstów... każdy z nich poruszył jakąś czułą strunę we mnie, dlatego postanowiłam się nimi z Wami podzielić, mając nadzieję, że znajdziecie w nich coś dla siebie:) Seria miała tytuł "Najbliżsi w sześciu krokach" i pochodzi z Akademii Opowieści "Gazety Wyborczej" i HBO Krok 1: Kiedy ostatnio odwiedziłeś matkę Krok 2: Zagubieni w sieci Krok 3: Najważniejsza rozmowa...

Continue Reading

Akademia Przyszłości

Co fajnego mi dał rok 2013? :)

Już sam fakt, że zrobiłam całą masę zdjęć, że zaczęłam pełniej wykorzystywać  możliwości swojego aparatu, rozwinęłam się jeśli chodzi o zdjęcia ludzi (tak, może to nieco zabawnie brzmi, ale jak dotąd gustowałam głównie w robieniu zdjęć makro a więc naturze zdecydowanie martwej, jakimś listkom, kwiatom i robaczkom, a ludzi traktowałam nieco po macoszemu - ale jest progres)- jest SUPEEER :) Jeśli do tego...

Continue Reading

Bo tylko tak mogę udostępnić to co poniżej...

...komuś, kto tego potrzebuje: http://helpline.org.pl/dowiedz-sie/4-nieuprawniony-dostep http://forum.dobreprogramy.pl/temat/278710-jak-odzyska%C4%87-skradzione-konto-pocztowe-na-wp/ http://pomoc.wp.pl/formularz.html?serwis=poczta&ticaid=111e44 ...

Continue Reading

Alfabet Margerytki

Ś jak... śmiech

Pozytywna głupawka zawsze spoko:) źródło: demotywatory.pl Zdarza się, że wszystko mnie szaleńczo śmieszy, ot tak, śmieszny dzień. Albo jest jakiś drobiazg, banał, szczegół, który sprawia że z kimś mam tak: dość spojrzeć na siebie a już człowiek wręcz płacze ze śmiechu. Razu pewnego w pracy dostaliśmy z kolegą takiej głupawki, że łzy leciały z oczu a brzuchy bolały ze śmiechu... nie powiem, ci,...

Continue Reading

ludzie

Mam tak samo jak Ty! :)

Friendship begins at the moment when one person said to another one: What, you too?! I thought I was the only one.."(Przyjaźń zaczyna się w momencie, gdy jedna osoba mówi do drugiej: Co? Ty też? Myślałam że jestem jedyna... ) Ta krówka tu zupełnie nie od czapy bo nieustannie przypomina mi kogoś, z kim niezależnie od czasu jaki minął od ostatniego spotkania, zawsze...

Continue Reading

ludzie

Ten ktoś obok mnie...

Ciągle gdzieś sobie próbuję poukładać relacje z tymi ludźmi, których nazywam bliskimi. Gdzieś mnie olśniewa, że czasem ktoś, z kim rozmawiam, zbywa mnie, bo temat, który poruszyłam, porusza i jego, jakieś czułe struny, czasem struny nie do dotknięcia. Czasem lepiej ostrożnie wybierać z kim i o czym chcę pogadać. Ostatnio zbyt często popełniałam ten błąd, że nie przemyślałam... A poza tym... każdy ma...

Continue Reading

Zakątki Warszawy

Subiektywnie o Warszawie czyli Margerytka poleca cz. 2

Część druga mojego tekstu na blogu Doroty już jest: Subiektywnie o Warszawie czyli Margerytka poleca cz. 2 ...

Continue Reading

ładne rzeczy

Pomarańczki i cytrynki :)

Gdzieś się zapewne zainspirowałam, ale koniec końców w końcu postanowiłam spróbować. Najpierw pokroiłam w cienkie plasterki jedną cytrynę i jedną pomarańczę i zostawiłam do suszenia: Jakiś czas później, po rozkmininieniu ogólnej koncepcji, dokupiłam materiały i powstało to: A tak wyglądają w moim oknie: ...

Continue Reading

Alfabet Margerytki

S jak Słowność

Nienawidzę najpierw czegoś obiecywać a później nie dotrzymać. Męczę się wtedy sama ze sobą, nawet jeśli przyczyny były niezależne ode mnie. Bo jak to tak? Powiedzieć, obiecać i nie dotrzymać? Określenie, by "nie robić z gęby cholewy" gdzieś tam się plącze. Czasem przeginam i na siłę do czegoś dążę, bo wszak obiecałam i poddaję się, kiedy już naprawdę nie da się inaczej. Cholernie...

Continue Reading

Notatki Pożeracza Książek

Notatki Pożeracza Książek cz. 11 czyli LISTOPADOWE CZYTANIE

W zabieganiu listopada udało mi się pożreć następujące pozycje: 1. Paweł Droździak, Renata Mazurowska: Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach Ciekawie napisana, w dodatku w formie rozmowy, co samo w sobie jest plusem. Poza tym zawsze to coś nowego, niebanalne, niestandardowe podejście i garść informacji, które mają szansę coś w głowie uporządkować. 2. Charlotte Roche: Miejsca wilgotne Książka hmmm. specyficzna. Dosadna,...

Continue Reading

ludzie

Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem?

W odpowiedzi na moje marudzenie na bliskich, na których się zawiodłam, powiedział: -Ale naprawdę da się żyć, nie mając żalu do przyjaciół, że nie mają czasu, że nie wspierają, nie pomagają, nie ma ich kiedy są potrzebni... -Ale... - próbowałam przerwać. -Uwierz mi, że się da.- kontynuował. - Może nie jest przyjemnie, ale da się. Dopiero czas jakiś później wyraziłam swoją myśl na...

Continue Reading

ludzie

Mylisz się!

Dziś będzie hejtowo, na temat pewnego zachowania, które mnie do szału doprowadza.  Naprawdę nie rozumiem, czemu tak wielu ludzi zabiega o to, by ktoś przyznał im rację, powiedział: tak właśnie jest, zgadzam się z Tobą, Twój pogląd jest jedyny słuszny, tak, właśnie tak. Moje na wierzchu! - zdaje się, że zaraz od nich usłyszysz. Sytuacja pierwsza. W jakimś momencie po delikatnej sugestii pani...

Continue Reading

Alfabet Margerytki

R jak Ryzyko

Zdarzyło się to podobno za czasów "starej matury". Matura pisemna, temat: Wyjaśnij czym jest ryzyko. Bystry maturzysta zostawił wszystkie kartki puste a na ostatniej napisał: i to właśnie jest ryzyko. Plotka głosi, że zdał na 5. źródło: http://ynwestor.blogspot.com/2010/01/gieda-to-ryzyko.html Lubię ryzykować. W granicach rozsądku. Bo czy nie jest ryzykiem zaufać komuś, kogo się mało zna, bo tak mówi intuicja - i sprawdzić osobiście czy to...

Continue Reading

Krucha równowaga

26.11.2013, Park im. E. Szymańskiego Zdaje się, że balansuję nieco jak ta kaczka. Choć i równowagi mi nie brak jak jej. I ta równowaga, którą gdzieś tam się udaje wypracować, jest, pomimo że są naprawdę kiepskie momenty, złe chwile i dni, kiedy najchętniej nie wychodziłabym z domu, nie rozmawiała z ludźmi a jedynie słuchała muzyki, czytała książki i nie wychodziła z łóżka, w...

Continue Reading

Zakątki Warszawy

Subiektywnie o Warszawie czyli Margerytka poleca :)

Ukazał się właśnie tekst mojego autorstwa na blogu mojej koleżanki, Doroty - niesamowitej dziewczyny mieszkającej aktualnie w Grecji:) Zachęcam do przeczytania:) Szminka w podróży... czyli niezbędny dodatek do kolorowych, pachnących i pysznych wypraw  ...

Continue Reading

Sztuka wyboru?

To fajne uczucie: odkryć, że można się zmienić tak, jak sobie człowiek zaplanuje, że można nieustannie się zmieniać, stawać się innym, pracować nad sobą i później z perspektywy czasu widzieć: o, jak fajnie się zmieniłam, kiedyś sobie z tym nie radziłam, teraz sobie radzę, kiedyś to i to było problemem, teraz nie jest. źródło: ukochaj.pl Obce mi jest podejście wyrażone stwierdzeniem "takiego mnie...

Continue Reading

Alfabet Margerytki

P jak... Przyjaźń

Ciężko usłyszeć jak mówię o kimś przyjaciel czy przyjaciółka. Łatwiej ode mnie usłyszeć: ktoś mi bliski, jesteś dla mnie bliską osobą, jesteś dla mnie ważny/ważna, cieszę się, że jesteś. To jedna z tych rzeczy, które chcę w moim życiu poprawić, zmienić: zaufanie do ludzi, tych wyjątkowych, którzy na to zasługują, są tego warci... bo to, wbrew pozorom, nie tylko kwestia słów... źródło: ukochaj.pl...

Continue Reading

Listopadowe zabieganie

Taki oto świecznik zrobiłam sobie ostatnio z muszelek, które zbierałam kiedyś na pewnym starym, rozsypującym się stadionie. Idealnie spełnia rolę "lampki" w te jesienne wieczory.... Choć, przyznaję, mało mam ostatnio czasu, który mogłabym spędzić tylko ze sobą. Za to udało mi się w końcu wybrać do Łodzi z okazji urodzin mojej przyjaciółki. I ogólnie duuużo czasu spędzam z ludźmi. Więc jest całkiem pozytywnie....

Continue Reading

Ważka

Najpierw ten dzień, który zapewne zapamiętam jako dzień przełomu. Później totalnie zauroczyły mnie pewne kolczyki, które koniec końców kupiłam. A na końcu zastanowiłam się czego symbolem jest owad, którego kształt mają moje nowe kolczyki. I wyguglałam: "Symbol nieśmiertelności i odnowy po złych czasach.Odzwierciedlenie szybkości, aktywności i huraganowych wiatrów, a mieniące się kolory skrzydeł to kwintesencja zmian." (źródło: http://urbanzen.pl/content/25-WAZKA ) I fajny tekst tutaj: Ważka ...

Continue Reading

Notatki Pożeracza Książek

Notatki pożeracza książek cz. 10 czyli PAŹDZIERNIKOWE CZYTANIE

Październikowe szaleństwo :) 1. "Miłość na marginesie" Yoko Ogawa Niebanalna opowieść, na wpół realistyczna, na wpół senna, oniryczna i taka w której ciężko rozgraniczyć to, co na pewno z tym, co być może. Czasem gubiłam się, czytając bo nie byłam już pewna, czy jakiś fragment opowieści to coś, co się zdarzyło, czy to coś, co miało szansę zaistnieć w wyobraźni bohaterów. A jednak...

Continue Reading

"gdy wady nam uciekną to się nie poznamy..."

Dziady super, Haloween be? O nie!

Od kilku dni obserwowałam co się dzieje na przykład na Facebooku i w końcu stwierdziłam, że napiszę o tym. Chodzi mi o potępianie w czambuł Halloween z jednoczesnym gloryfikowaniem naszych rodzimych Dziadów, Wszystkich Świętych i wszystkiego, co nasze, rodzime, tutejsze i broń Boże, nieamerykańskie. Ooo, naprawdę? Ja naprawdę rozumiem że ktoś ma swoje zapatrywania, wiarę i zdanie, że nasza wiara najważniejsza, ale nie...

Continue Reading

Zaduszkowo z księdzem Stryczkiem

W Dzień Wszystkich Świętych wpadł mi w oczy na fb tekst księdza Stryczka, którego fragment poniżej: Ja noszę w sobie oddziaływanie osoby, która żyje w wieczności, a ona ma w sobie z kolei mnie. Nazywa się to świętych obcowaniem. To, co się ze mną dzieje, nie jest bez znaczenia dla osoby, która odeszła. Jestem owocem jej życia. A po owocach będziemy sądzeni. Jeśli...

Continue Reading

Alfabet Margerytki

O jak... Optymizm

Widzisz, chciałam mieć lalkę i tatuś o nią poprosił, ale kiedy nadesłano zebrane dary, nie było w nich ani jednej lalki, tylko małe, drewniane inwalidzkie kule. I wtedy to się zaczęło.[...] Należy we wszystkim zawsze dojrzeć jakąś dobrą stronę i cieszyć się z niej, obojętnie jaką. I graliśmy w to od tego czasu. A im trudniej, tym większa radość, gdy się z tego...

Continue Reading

Jesienne myśli, jesienne rozmyślania

Być może to jesień nie sprzyja: pozytywnym myślom, uśmiechowi i działaniu z zapałem. OK, przyznaję, mam paskudny dzień. Może po prostu za dużo myślę? Patrzę w przeszłość i widzę wszystko to, co podkopało mnie, sypało piaskiem w oczy, uniemożliwiało osiągnięcie tego, co chciałam, sprawiało że miałam "po górkę". Z drugiej strony to samo dla kogoś innego mogłoby być jeśli nie gwoździem do trumny...

Continue Reading

Zakątki Warszawy

Cmentarz Powązkowski jesienią

Czasem spaceruję po Powązkach tylko po to, by pomyśleć... nie zabieram ze sobą aparatu, po prostu jestem, patrzę, myślę. Tym razem było inaczej. Zapraszam Was zatem na mały jesienny spacer po Cmentarzu Powązkowskim. ...

Continue Reading

Subscribe