­
książki

"Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa

Lekcje Dalajlamy

Oto, co Dalajlama przekazał na nowe millenium: Instrukcje na życie 1. Weź pod uwagę, że wielka miłość i wielkie osiągnięcia zawierają w sobie wielkie ryzyko. 2. Gdy coś tracisz, nie trać tej lekcji. 3. Stosuj zasadę sss: szacunek dla siebie, szacunek dla innych, stuprocentowa odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny. 4. Pamiętaj, że nieotrzymanie tego, o co prosisz, jest czasami cudownym łutem szczęścia. 5....

Continue Reading

Nie jesteśmy supermenami, tytanami ani automatami...

Czasem mam wrażenie, że zewsząd słyszę o pozytywnym myśleniu, o wbijaniu sobie do głowy, że jeśli będziemy uważać, że osiągniemy wszystko i ograniczeń nie ma- to tak właśnie będzie. Hmmmm.... Ciekawe w tym kontekście są poglądy Seligmana i to, co się wiąże z teorią o wyuczonej bezradności... Przekonanie o tym, że ma się wpływ na wszystko, wcale nie jest tak wspaniałe jak się...

Continue Reading

książki

"Ziele na kraterze" Melchiora Wańkowicza

Pozytywnych wspomnień czar...

niebanalny bilet ma musical... swego czasu w Łodzi obejrzany <3 Naszło mnie na przeglądanie dawnych szpargałów. Mam ich całe mnóstwo, biletów wszelkiej maści, drobiazgów, karteluszek i takich tam różnych. Niezależnie od wszystkich teorii o minimalizmie i nieobciążaniu się zbędną ilością rzeczy- ja po prostu lubię, że są. Tak samo jak wywołane, papierowe zdjęcia powkładane do albumu... Tutaj czasy jeszcze licealne: szkolnych wycieczek (głównie...

Continue Reading

Coś namacalnego

Kiedy mi smutno, źle... albo jakoś nieswojo, lubię zrobić coś konkretnego, namacalnego. Coś, czego ciężar poczuję w dłoni, dotknę, poczuję fakturę, posmakuję, powącham, albo chociaż ogarnę spojrzeniem... Czasem, może banalnie jest to tekst na blogu. Innym razem mnóstwo zapisanych kartek w pamiętniku, zdjęcie, które mi się udało. Ale to rzadziej. Najczęściej jednak to takie konkretne rzeczy jak pyszne danie, które ugotowałam, bluzka czy...

Continue Reading

Zanikająca fala szeptu...

Kiedy zmarli decydują się naprawdę odejść, nie zauważamy tego. I nie powinniśmy zauważać. W najlepszym razie są dla nas szeptem, zamierającą falą szeptu. Odejście zmarłego porównałabym do kobiety, która siedzi w najdalszym końcu sali wykładowej, w ostatnim rzędzie widowni w teatrze. Nikt nie zauważa jej obecności, dopóki nie zechce jej się wymknąć a i wtedy dostrzegają ją tylko ci, którzy jak babcia Lynn,...

Continue Reading

Z poczwarki w motyla?

Miotam się, bo niby zmienia mi się podejście do różnych rzeczy, ale czasem... wraca stare. I choć mawiają, że jeden krok do przodu a dwa do tyłu to nie katastrofa a cza-cza... Czasem mam serdecznie dość. Więc tak balansuję pomiędzy starym a nowym, szukając równowagi, spokoju, może szczęścia. Dobrze że są obok ludzie, którzy to rozumieją. Gorzej że są i tacy, którzy nie...

Continue Reading

Rękodziałanie

Czarno-srebrno czyli znów biżu :)

Takie małe wspomnienie, zdarzyło mi się kiedyś zrobić coś właściwie na prośbę zainteresowanej osoby. Przyznaję, spodobały się i kolczyki i bransoletka :) ...

Continue Reading

O poczuciu własnej wartości

Kiedy jesteś obok i tak po prostu... po prostu jesteś, niezależnie od tego, co się dzieje. To się dla mnie liczy najbardziej i pomaga mi uwierzyć w swoją wartość, w to, że jestem fajną osobą... bardziej niż cokolwiek innego. Nie sądzę by mówienie komukolwiek, że da sobie radę, albo, że jest fajnym, wartościowym człowiekiem, kiedy sam w siebie wątpi- mogło pomóc na dłuższą...

Continue Reading

Punkty krytyczne... kropla co przepełniła czarę?

Myślę, że można nieraz "dostać po tyłku" i jak ta wańka-wstańka: podnosić się, brnąć dalej. Nie widzieć nadziei, samemu ją sobie w głowie podsycać, znikąd. Kontynuować coś, co być może sensu większego nie ma, ale człowiekowi samemu przed sobą ciężko się do tego przyznać. Choć ludzie wokół mówią zgoła rozsądnie: OGARNIJ SIĘ. Jednak dopóki się nie przekroczy jakiegoś punktu krytycznego... mogą mówić do...

Continue Reading

Nowości

Od paru dni możecie mnie też odwiedzić w kilku nowych miejscach w sieci: Moja strona na Weebly: miks różności, całe mnóstwo rzeczy i jeszcze trochę ;) Mój sklep Lente: duuużo inspiracji ważkami, różnymi motywami roślinnymi i zwierzęcymi, a już szczególnie owadzimi, można tam znaleźć bransoletki, kolczyki i naszyjniki a także komplety biżuterii. Sklep jest też na Fejsbuku. Linki zagościły też na stale na...

Continue Reading

Mam za co być wdzięczna...

Różne sprawy się komplikują, bywa raz gorzej, raz lepiej... To, co miało się zacząć układać, znienacka się sypie, kłody pod nogi i takie tam. Bywa ciężko. Bywa, że powiem komuś bliskiemu o parę słów za dużo, bywa że wyjdę, trzaskając drzwiami w noc. Bywa że się rozpłaczę z bezsilności. Bywa że nawet słów brak na czyjeś "nie przyszło mi do głowy..." Bywa, że...

Continue Reading

Pożegnanie z fałszywą skromnością

Mieliście na pewno nieraz taką sytuację. Zachwyciło Was w drugiej osobie coś może niewielkiego: że ktoś ma ładne kolczyki, piękny uśmiech, że zrobił dla kogoś wyjątkową rzecz, wyszedł poza standardowe ramy, cokolwiek by to miało znaczyć... Więc, wiedząc że negatywnych słów aż za wiele, a tych pozytywnych stale za mało, powiedzieliście o tym. "Słuchaj... to takie wyjątkowe..." Czasem: "Dziękuję". Założę się, że często...

Continue Reading

Serce z lodu?

Czasem myślę, że tylko takie warto mieć. Jeden pan, nazwijmy go N. uległ kiedyś zafascynowaniu mną. Mimo moich "nie" nalegał na pocałunek, na przytulenie, zadzwonił raz że stoi pod moimi drzwiami i żebym otworzyła. Minęło mnóstwo czasu, nie sądziłam, że to dalej ma dla niego znaczenie. Dowiedziałam się, że za często mnie widuje, że przeginam chodząc na te same zajęcia taneczne co on,...

Continue Reading

O robieniu zdjęć nieco inaczej czyli kilka słów o elementach kompozycji

Zafascynowało mnie pewne zadanie z książki o robieniu zdjęć która swojego czasu wpadła mi w ręce. Taka to troszkę próba sklasyfikowania tego, co się robi, ale cóż, całkiem miła. Najbardziej upraszczając, autor pisze o sześciu elementach kompozycji: LINIA Na początku jest linia, później kształt, forma, a dzięki nim wszystkim- faktura. Nie ma też wzoru czy kształtu bez linii. Jak pisze autor książki: Linia...

Continue Reading

I zima i nie- czyli mały spacer

Po praskiej stronie Wisły widziałam ostatnio takie rzeczy zgoła niezimowe. Zdjęcia z Parku Obwodu Praga Armii Krajowej. ...

Continue Reading

Ciche dni?

z bliżej nieokreślonych czeluści netu Nie wiem, czy ciche dni, milczenie ... na pewno. Uwaga, będzie smętnie i marudnie. Wyjechałam na zaledwie dwie doby a o wiele więcej czasu zajmie mi ogarnianie chaosu po tym wyjeździe. I nie, nie żałuję, sam wyjazd świetny, wolontariat przy okazji wydarzenia organizowanego przez takich ludzi to sama przyjemność a i wszystko naprawdę z sensem. No i fajnie,...

Continue Reading

Notatki Pożeracza Książek

Notatki Pożeracza Książek cz. 23 czyli STYCZNIOWE CZYTANIE

1. Federico Moccia: Tylko Ciebie chcę Moim zdaniem lepsza niż jej poprzedniczka, "Trzy metry nad niebem". Czytało się zdecydowanie OK, fabuła sensowna, bohaterowie bardziej realistyczni niż ci sami w pierwszej części. Nie powiem że to literatura wysokich lotów, ale jednak całkiem przyjemna lektura, w moim przypadku: na przechorowany, długi styczniowy weekend. 2. Kerstin Gier: Czerwień Rubinu Miłe zaskoczenie. Dowiedziałam się o tej książce...

Continue Reading

Rękodziałanie

Tańcowała igła z nitką...

Rozmawiałam jakiś czas temu z koleżanką i zaciekawił mnie pewien pomysł na biżuterię, zwłaszcza że moja współlokatorka ma coś podobnego. Później był jeszcze pewien post Joulenki i konkret co do szycia. Postanowiłam spróbować swoich sił. Tu wspomnę, że jako dziecko szalałam na puncie igły i nitki. Czasem ze "zdekompletowanych", frotowych puchatych skarpetek szyłam lalkom sweterki. Czasem inne części garderoby. Bawiło mnie to strasznie....

Continue Reading

Subscribe