Jak to ktoś fajnie ujął na Instagramie: kończysz się luty i całe szczęście, nie będę za Tobą tęsknić. I coś w tym jest, niestety. Luty nie był najmilszym dla mnie miesiącem, cieszę się, że się kończy, jednak trochę się działo. Między innymi koncert chóru All That Sound na którym byłam ze znajomymi po raz pierwszy od dawna - było super! Tego samego dnia...
Wyrzucić warto choćby już niejedną gorzko zbędną rzecz więc zasuszone pąki róż i reszta złudzeń z kątów precz Trzeba posprzątać będzie i zdmuchnąć płomienie wszystkich świec by żaden cień nie wskazał mi w którą ze stron za tobą biec Ustalę nowy domu plan od jutra - może już od dziś nadchodzi słodka chwila zmian tylko za tobą zamknę drzwi. Basia Stępniak-Wilk: Słodka chwila...
W pewnym sensie wróciłam, bo czuję, że mogę dać tu z siebie więcej niż jedynie narzekanie, smęcenie, marudzenie i opowiadanie o tym, co mnie boli. Myślę, że to, co mogę napisać, może być czymś wartościowym dla innych. Powoli zmieniam swój sposób patrzenia na życie, ludzi, na to, co mi się zdarza i... nie jest łatwo. Jednak z ludźmi, któych mam wokół siebie -...
Oki, to się przyznam. Po wielu wahaniach i wątpliwościach zebrałam się i piszę e-booka. Będzie on o stracie Mamy, radzeniu sobie z żałobą, o tym, co pomaga jako-tako wrócić do siebie, z dodatkiem w postaci wzmianek o książkach, filmach i różnych tekstach, słuchowiskach na temat. Zapewne pojawią się informacje, gdzie znaleźć pomoc jeśli się takiej potrzebuje. Aktualnie moje pisanie to 18 stron A4...
Wyjdź, zniknij z mojego życia i więcej nie wracaj. Nie chcę Cię, nie mamy już chyba nic wspólnego, nie ma czegoś, co moglibyśmy sobie wzajemnie powiedzieć. Nie mamy powodu, by sobie coś powiedzieć. Zniknij. Kiedyś ujęłam to w ten sposób: Ciężko mi komuś powiedzieć: nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego, nie chcę żadnych wyjaśnień, odejdź, zniknij, niech Cię nie znam. Już łatwiej:...
Co z tego, że zima to styczeń, co z tego, że śnieg, biel, szarość i chłód, nawet wtedy da się znaleźć tyle kolorów i niuansów, że aż się człowiek dziwi. A więc co niósł ze sobą styczeń? Poniżej: noworoczne sushi i wspomnienia z Sylwestra, ogarnianie mieszkania po imprezie i subtelne lenistwo. Poniżej spacer po Ursynowie następnego dnia, przy okazji załatwiania ważnych spraw. Poniżej...
Dziś podzielę się z Wami przepisem na pyszne ciacha ze słonecznikiem, płatkami owsianymi, czarnym sezamem i kilkoma innymi pysznościami. Po prostu je uwielbiam! Nie spodziewałam się też, że czarny sezam tak mi będzie pasował do tych ciasteczek, ale jest idealny. Nie mówiąc już o prażonym słoneczniku, który jest po prostu przepyszny i mogłabym go jeść w kółko :) Składniki: 1 1/3 szklanki mąki...
W styczniu całkiem miło mi się czytało, choć dziwnym trafem często trafiałam na temat szaleństwa w różnych konfiguracjach, co momentami bywało ciężkie. Poza tym większość "styczniowych" książek albo ktoś mi polecił, albo wypatrzyłam je na lubimyczytać, tylko jedna z w sumie była dziełem przypadku, ale całkiem udanym (mam na myśli pierwszą pozycję). 1.Aleksandra Zielińska: Bura i szał Ciężka, mroczna i niepokojąca. Przejmujący opis...