Tak serio, nie jest mi ostatnio najlepiej. Humor mam ostatnio dość podły, jestem niemiła dla ludzi, płaczę, gryzę i ogólnie... cóż, wredna małpa ze mnie. I czasem, choć tak bardzo chciałabym żeby mnie ktoś wysłuchał, syczę jak żmija coś w stylu: daj mi święty spokój. (no dobra, nieco przesadziłam, aż tak wredna nie jestem). Nawarstwiło mi się trochę rzeczy, stąd nawet weny do...
...zasadzone w ramach przyjaźni polsko-japońskiej ;) Oczywiście, nie mogłam się obejść bez zrobienia im zdjęć i tej wiosny :) I teraz w końcu postanowiłam się nimi z Wami podzielić. ...
Moje ostatnie szaleństwo: bransoletka i naszyjnik: naszyjnik w komplecie bransoletka ...
Przyjmować to, co ciepłe i dobre... Czyjąś troskę i życzliwe zainteresowanie, ciepło. To, że ktoś tak po prostu jest, że nie muszę o niego walczyć, być tą jedyną osobą, której zależy, która dba o relację. Oswajam czekanie na czyjś telefon i walkę ze sobą, by sama nie dzwonić. Oswajam smsy pełne opowieści o sobie i pytań co u mnie (jak dobrze że mam...
Kilka dni temu pisałam o życiu na skrajnościach. Może nie napisałam tego tak dosłownie, ale nie lubię w sobie tego szamotania się między mega pozytywem a mega negatywem. Tego samego nie lubię w innych - choć nieco w innym wymiarze... A dopiero pewna rozmowa na czacie Gmaila uświadomiła mi z całą mocą (choć już wcześniej, mniej lub bardziej zdawałam sobie z tego sprawę),...
Znów spędziłam ładnych kilka godzin w lesie, zbierając konwalie... Nie ma to jak spacer po lesie... Konwalii mimo wszystko nie zebrałam dla siebie, choć już inaczej niż kiedyś... A tak pisałam kiedyś o Szarym Kapturku rozdającym konwalie ...