Magicznie

14:23:00

Czuję się  tak, jakby moje życie wkraczało na zupełnie inne tory. Co jest bez wątpienia pozytywne. Coś się dzieje... niezwykłego.

Jednej z ostatnich nocy, po późnym powrocie z pracy o czwartej nad ranem czytałam pewnego maila od bliskiej mi osoby (napisanego w odpowiedzi na moje własne szczere słowa, na moje przyznanie się do tego, że powieść, którą z takim zapałem pisałam by skończyć ją jednego z ostatnich dni kwietnia i wysłać na konkurs- jest dedykowana dwóm osobom, a jedną z nich jest ona), nie umiejąc nazwać tego, co czuję... nic, prócz tego, że pozytywnie. Później długo jeszcze nie mogłam zasnąć, nagle bez znaczenia był dziwny dzień, paskudne samopoczucie i żołądkowy wirus, który mnie 'dopadł'.

Słowa o ważnej dla mnie rozmowie, która mnie czeka w najbliższym czasie, jutro, rozmowie, której nie powinnam odkładać zdaniem mojej przyjaciółki... jeszcze długo dźwięczały mi w głowie.

A później to popołudnie w bemowskim parku, którego dotąd nie znałam, z człowiekiem, na którego w gruncie rzeczy przez ostatnie tygodnie a może miesiące nie zwracałam uwagi. Słońce, nasze uśmiechy i spojrzenia w oczy, kilka zdjęć którymi się nie podzielę, przypadkowe dotknięcia ("miałaś coś we włosach"), swobodne rozmowy i poczucie, że to niedzielne popołudnie jest takim cudownie spokojnym i relaksującym czasem, kiedy jest tak po prostu miło i zwyczajnie.

Dobra, nie mogłam się powstrzymać...

fot. M.M.

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Cudowna niedziela i cudne jest to zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcie :) Chciałabym jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak by wyglądało nasze życie, gdyby nie "serce"? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że jesteś szcześliwa ;) miło patrzeć na to ;)
    I/// żeby tak zostało!

    OdpowiedzUsuń

Chwal jeśli chcesz, skrytykuj jeśli musisz, pytaj jeśli potrzebujesz :-)

Nie musisz się logować, ale będzie mi miło, jeśli się podpiszesz.

Subscribe