­

Wdzięczność... tak po prostu

Za co jestem wdzięczna? Jestem wdzięczna że mogę iść na spacer do parku i zachwycać się, że w powietrzu unosi się subtelny zapach kwitnących lip, mogę cieszyć się słońcem, zielenią, ciepłem wiatru na mojej skórze, kolorami wokół mnie... Jestem wdzięczna, że mam wokół siebie kilka osób, do których mam zaufanie i które nie zawahają się by powiedzieć mi w porę: ej, stop, dalej...

Continue Reading

Czasem chcę pobyć sama

Zdarzają się dni, kiedy nie chcę "do ludzi". Kiedy jedyne towarzystwo jakiego pragnę - to towarzystwo własne. Żeby usiąść, pomyśleć, popisać pamiętnik, zastanowić się nad sobą i przyszłością. Nie przeciwko ludziom, ale bardzo dla siebie. I nie ma to związku z jakimś dołkiem, przygnębieniem, a jedynie z chęcią zatrzymania się na chwilę. By później mieć energię dla kontaktów z ludźmi. Zdecydowanie, jestem introwertykiem...

Continue Reading

Niepasujący puzzel?

Czasem się czuję jak niepasujący puzzel. Albo jak ten tulipan na zdjęciu: wokół same fioletowe, gdzieś tam co prawda w dali majaczy identyczny, żółty, no ale i tak większość wokół niego to jasnofioletowe. Przez wiele lat tak się właśnie czułam: jakbym donikąd nie pasowała, była inna w jakiś dziwny, niełatwy do wyjaśnienia sposób. Więc z jaką radością odkryłam w końcu, że owszem, umiem...

Continue Reading

Korzenie...

Wędrówka Kim jestem kiedy idę swoją ścieżką i nie wiem skąd idę? Kiedy wszystkie moje drogi są dokądś, ale nie pamiętam gdzie ich początek? Kim jestem, kiedy miota mnie życie po bezdrożach, Kiedy jestem jak widliczka[1] unoszona wiatrem, choć jeszcze ciągle żywa? Mówisz, że człowiek to nie drzewo i nie potrzebuje korzeni Mówisz, że dzisiejsze czasy nie sprzyjają powrotom do źródeł Mówisz: sam...

Continue Reading

A tych dobrych słów ciągle za mało...

Macie tak czasem, że swoją irytację, złość i wszystko to, co negatywne, niszczące spokój i ogólnie po tej ciemniejszej stronie - moglibyście opisać długo i wyczerpująco, ze wszystkimi szczegółami, niuansami i odcieniami? Niby drobiazg, ale uwiera jak kamyk w bucie. Niby nic wielkiego, ale denerwuje i spać nie daje. A czy z tym pozytywnym, ciepłym, wspaniałym i pięknym macie tak samo? Spotkało Was...

Continue Reading

Nowy talent :)

Autora bloga znam osobiście. Któregoś razu na fb zaprosił mnie do 'polubienia' fanpejdża jego nowopowstałego bloga - i tak dowiedziałam się że jest świeżo upieczonym blogerem. I wiecie co, jak go poczytałam, to naprawdę ucieszyłam się, że zaczął pisać :) Dlatego dziś się z Wami dzielę jego tekstem pt. Spal swoją listę zadań, zanim ona wypali Ciebie Gorąco polecam też całego bloga Dobry...

Continue Reading

Kiedy ktoś daje Ci skrzydła...

Minęło już trochę czasu, a ja nadal nie umiem się tak do końca oswoić, że jest OK. No bo jak może być OK, no musi być jakiś kruczek, po prostu musi... może drobnym druczkiem? Nie chcę się zamykać w sobie bez sensu, więc piszę. Oswajam ten chaos w głowie... A więc... (tak, doskonale wiem, że nie zaczyna się zdania od "no więc"). A...

Continue Reading

W obiektywie Margerytki

Po deszczu

Pewnego razu tuż po deszczu... ...

Continue Reading

Jak skutecznie i bezboleśnie popełnić samobójstwo

Nie znam Cię i nie wiem, jakie decyzje Cię tu przyniosły. Pewnie jest Ci potwornie trudno i pewnie jesteś bardzo przygnębiony/a. Nie będę Cię pocieszać, że to minie. Pewnie jest naprawdę źle, skoro wpisujesz w wyszukiwarce takie pytanie.  Pozwól, że opowiem Ci pewną historię. W dzieciństwie miałam dwójkę bliskich przyjaciół. Z Asią chodziłam do jednej klasy, jej brat Daniel był od nas kilka...

Continue Reading

Smutno

Smutno mi. Smutno kiedy przekonuję się, że nieważne jak dużo z kimś piszę, wirtualnie rozmawiam, to dla tej osoby czysto wirtualna znajomość, gdzie (jak zapewne uważa) na żywo niewiele mielibyśmy sobie do powiedzenia. Jeśli spotkamy się na imprezie biegowej to OK, poza nią - nie, choć przecież zdarzało się, że w grupie znajomych z tychże imprez wychodziliśmy razem np. na lody. I o...

Continue Reading

W obiektywie Margerytki

Wielkomiejsko

Czasem mnie dopada zafascynowanie czymś nieco innymi niż pięknem natury :) ...

Continue Reading

Takie tam... urodzinowe

Tak że tego... 28 lat temu tuż po północy, po raz pierwszy wrzasnęłam na jawną niesprawiedliwość że jakże to, zabierają mnie z bezpiecznego, ciepłego i spokojnego miejsca i nagle jestem nie wiadomo gdzie. I tak się od tegoż dnia zamknąć nie mogę, tylko gadam bez opamiętania, a jak nie- to komunikuję się inaczej. Tudzież śpię. Z okazji tego, że właśnie zaczyna mi się...

Continue Reading

W obiektywie Margerytki

Wieczorem...

Jeden z dość niezwykłych wiosennych spacerów, tuż po zachodzie słońca. Urzekło mnie to światło. Zupełnie inaczej niż na co dzień. Stadion Narodowy z nieco innej perspektywy Taka sobie ot dróżka z widokiem na pechowy most co się spalił (Łazienkowski) Most Poniatowskiego i Stadion Narodowy w tle i taka ot perełka :) ...

Continue Reading

Troska czy kontrolowanie?

Generalizując, mam wrażenie, że im mniej poważnie podchodzę do życia, im mniejszą wagę przywiązuję do tego, żeby było po mojemu i żeby mieć rację, im mniej oglądam się na opinię innych, tym przyjemniej mi się żyje. Swego czasu spięłam się z kimś mi bliskim o podejście do moich zawirowań, zmartwień i problemów. Poczułam się traktowana jak dziecko, które jest słabe, nie wie czego...

Continue Reading

Zakątki Warszawy

Park Moczydło pełen słońca

Dziś zapraszam Was na spacer po słonecznym Parku Moczydło:) ...

Continue Reading

Subscribe