źródło: facebook Odrobinę dziwnie się czuję, kiedy w końcu kilka wolnych dni wykorzystuję na to, by przez większość dnia spać, czytać, leżeć w łóżku po uszy, kiedy w końcu znajduję czas, by pomalować sobie paznokcie na szalony róż i wykąpać się w pachnącej pianie. Dopiero wtedy mogę się zebrać w sobie, odwiedzić biblioteki, zrobić zakupy przed weekendem i gdzieś w biegu kilka zdjęć...
znalezione na facebooku Pierwszy od co najmniej tygodnia leniwy i spokojny dzień, który planuję przeznaczyć na odpoczynek, spotkania ze znajomymi i zadbanie o siebie. Miałam dziś być na Pucharze Maratonu 10 km na Wawrze i nie jestem. Mogłam być na Dniu Dziecka na Fotelu Pilota i nie będę. Wszystko byłoby super, gdyby nie to zmęczenie i niedospanie, gdybym jednak chciała się pojawić w...
Chwilami mam wrażenie, że zastałam się w jakimś sensie. Od roku ta sama praca, która miała być na chwilę, a w Akademii stan zawieszenia z którego w gruncie rzeczy sama nie pozwalam sobie wyjść. Bo mogłabym, szczególnie jedna szczera rozmowa mogłaby w tej materii wiele zdziałać, a tymczasem... cóż, czasem myślę, że ten stan zawieszenia jakoś paradoksalnie mi odpowiada, jest "niby OK", a...
Siedzę i gapię się w lapka a wspomnienia z Krakowa powoli opadają, słabną emocje. Co nie znaczy, że opadł entuzjazm i koniec. Nie. Powoli rozkręcam się do działania, piszę, wysyłam, kombinuję jak dalej, spotykam się z ludźmi, którzy są dla mnie ważni albo po prostu: wierzę, że mogą mi pomóc coś zmienić. Wczorajszy wieczór minął miło, choć ostatecznie zamknęłam się w sobie i...
Dlaczego ocaleni pozostają bezimienni – jakby ciążyła na nich klątwa – a poległych otacza się czcią? Dlaczego czepiamy się tego, co utraciliśmy, ignorując to, co udało nam się zachować?” Steven Erikson, „Bramy Domu Umarłych”, s. 427 Kraków jak zwykle inspirujący, a może raczej wszyscy ludzie tam spotkani i rozmowy z nimi. W wyniku pewnej rozmowy przypomniałam sobie o istnieniu pewnej pisaninki mojego autorstwa....
Weekend w Krakowie minął szalenie szybko i szalenie miło :) Mimo, że od powrotu do mojego miasta minęło już kilka godzin, poukładanie sobie w głowie tego co się działo i dojście do ładu z emocjami dalej nie jest łatwe. Chcę jednak napisać o tym wszystkim co miało miejsce w ten weekend w Krakowie, na Zjeździe Regionów Akademii Przyszłości 2013. Już samo powitanie w...
A dokładniej dziś :) Za kilka godzin będę w Krakowie i spędzę tam weekend z akademiowymi ludkami :) Zjazd Regionów Akademii Przyszłości to jest to, co Tygrysy lubią najbardziej! :) Miłego weekendu wam życzę! :) ...
Wiosna w pełni. Oddycham zupełnie innym powietrzem, zachwycam się świeżą zielenią i pięknem kwiatów. I gdzieś jakby obok odnajduję odpowiedzi na tak ważne dla siebie pytania. Cudowne uczucie! A niebawem... niespodzianka! :) Na razie napisze tylko, że to dla mnie bardzo, bardzo, bardzo twórczy okres:) No i doczekać się nie mogę najbliższego weekendu w Krakowie :) ...
Dokładnie rok temu po raz pierwszy spotkały się dwie dziewczyny, które równie dużo łączyło co dzieliło, co dzieliło. A spotkały się po kilku miesiącach mailowania i rozmów via facebook, mijania się w tych samych miejscach o tej samej porze, spacerowania w tym samym czasie. I tak dokładnie w rok po tym pierwszym spotkaniu dołożyły ostatnią cegiełkę do czegoś wspólnego i nowego. Co z...
Jak maniak czytam ostatnio książki. Pochłaniam je wręcz. Jeden drobiazg sprawia, że zaczyna się lawina wydarzeń, dalej wszystko jak domino: klocek za klockiem, coś się dzieje, nie do zatrzymania. A na samym końcu (czy to na pewno koniec?) dziwię się, że jak to możliwe, że tyle zbiegów okoliczności. I praca, praca, mam jej dość. Serio. A wszystko po co by nie myśleć o...