"piękne słowa może powiedzą Ci wszystko, ale nie zmienią nic..."

18:13:00



Co prawda dalej uważam, że łatwiej przychodzi krytykowanie niż chwalenie i docenianie, ale dziś nie o tym chcę:) Gdyby nie sensowna krytyka na spotkaniu z moim przyjacielem kilka dni temu, nie zastanowiłabym się głębiej nad tym, co się właściwie dzieje, co decyduje o tym, że sama sobie pod górkę robię. Choć nie powiem, miałam o czym myśleć całą niemal noc po spotkaniu, miałam o czym mailować ... do 5ej rano. A później, po trzech godzinach snu poszłam się spotkać z moją przyjaciółką, ostatecznie rzadko nas stać na taki luksus, żeby w ciągu kilkunastu dni spotkać się dwa razy.

Dużo się działo przez ostatnie dni. Czasem chciałabym się schować w mysią dziurkę i przeczekać ten szalony czas, nie decydować o niczym, uciec... Ale czy "niedecydowanie" faktycznie jest brakiem decyzji? Przecież nawet w ten sposób z czegoś rezygnuję, czegoś NIE robię lub coś dalej robię... I tak naprawdę powiedzenie bliskim, żeby dali mi spokój, bo może nie jestem tak silna jak się wydaję, może właśnie jestem słaba i nie jestem w stanie pracować nad sobą- też jest decyzją: nie będę nad sobą pracować, nie będę szczęśliwa.

A później przyszła myśl: że co? Że JA nie dam sobie rady? Ja??? A właśnie że sobie poradzę! Żebym o tym pamiętała, kupiłam sobie w pewnym przypadkiem odnalezionym sklepie dwa małe kryształy górskie w kształcie kulek, spękane w środku... Jeden z nich jest teraz moim wisiorkiem, drugi znalazł się na zielony rzemyku w charakterze mojej bransoletki.

Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej:)

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Małe rzeczy cieszę, ale trzeba umieć je dostrzegać, brawo:)

    OdpowiedzUsuń

Chwal jeśli chcesz, skrytykuj jeśli musisz, pytaj jeśli potrzebujesz :-)

Nie musisz się logować, ale będzie mi miło, jeśli się podpiszesz.

Subscribe