"Bogowie"- moja recenzja

12:08:00

zdjęcie STĄD
Słyszałam same pozytywne opinie o tym filmie, a mimo to ciężko było mi się zebrać, by go obejrzeć. Ja i filmy- to skomplikowane, a co dopiero filmy w kinie... Zmotywowała mnie możliwość zniżki na bilet na maraton filmowy i obejrzenie tego filmu niejako w pakiecie. Pozostałe filmy na ten moment przemilczę (jeśli nie w ogóle), by skupić się jedynie na "Bogach" właśnie.

Sceny nie do zapomnienia?

Filmowy Religa, który na rzucone przez kelnerkę hasło serce nie sługa, odpowiada butnym: to się jeszcze okaże.


Rozmowa dwóch lekarzy:
-Serce jest w Polsce relikwią, nie wie pan?
-Serce to tylko mięsień

Scena kiedy Religa rzuca swoje rzeczy na chodnik i z marszu zaczyna wykonywać masaż serca, a po samym fakcie zapytany kim jest, odpowiada z ręką w klatce piersiowej pacjenta: aaa przechodziłem tędy.

Historia ze świnią i jej sercem...

Jak dla mnie film okazał się idealnym połączeniem poważnych kwestii, rzeczywistej historii polskiej transplantologii i... takiej w sam raz pasującej do tego wszystkiego szczypty dobrego humoru, żartu niepozwalającego by było zbyt poważnie i patetycznie.

A poza tym... po prostu nie sposób nie docenić roli Tomasza Kota, który na ekranie stał się w pełni Religą.

Plus realia tamtych lat. Łał.

Szacun dla twórców takiego filmu.

You Might Also Like

2 komentarze

  1. ale trzeba przyznać że lekko nie mieli... prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobne wrażenia po tym filmie :)

    OdpowiedzUsuń

Chwal jeśli chcesz, skrytykuj jeśli musisz, pytaj jeśli potrzebujesz :-)

Nie musisz się logować, ale będzie mi miło, jeśli się podpiszesz.

Subscribe