Postanowiłam wprowadzić na swoim blogu nową tradycję. Chcę się podzielić z Wami ciekawymi tekstami, które w ostatnim czasie przeczytałam. Oto one: 31 zdań które warto mówić w swoim życiu - bloga Edyty Zając o wdzięczności w nietypowy sposób Kilka rzeczy których nie wiesz o blogowaniu (a powinieneś) A gdyby został Ci rok życia? - pyta Ania margaritum o Harmonii wewnętrznych demonów Jak znaleźć...
Jak rzadko chodzę do kina tak w końcu poszłam. Tak na cztery filmy za jednym "posiedzeniem". Bo się zdarzyła Noc Kina Polskiego w Multikinie. Obywatel Bogowie Służby specjalne Miasto 44 Muszę przetrawić... ...
Nie wiem jak to działa, ale mam wrażenie, że w miarę jak się większość rzeczy układa się w moim życiu (sama?)... to dokopuję się coraz głębiej - że tak to ujmę. Dopóki musiałam się "bronić" przed przełożonym, który krytykował mnie przy klientach, przed współlokatorem, z którym nie mogliśmy się czasem dogadać - w mieszkaniu gdzie coraz częściej czułam się nie u siebie... (i...
Przy okazji rozmowy o pracę zrobiłam sobie mały spacer. Prawie jak w M.: małym miasteczku, mimo że Wesoła to jedna z odleglejszych dzielnic W-wy czułam się tak właśnie jak w małym mieście. I las... pachnący sosną, jesiennymi liśćmi i wilgocią. Sami zobaczcie. ...
Postanowiłam się przyłączyć :) Po lewej link. Myślę że będzie mrrrr. ...
...rozsypaliby się bez nich." Anthony de Mello
Niektórzy mówią: to tylko słowa. Tak pogardliwie, bo przecież TYLKO słowa, a czyny liczą się o wiele bardziej niż słowa, a przynajmniej powinny, bo mówić jest przecież o wiele łatwiej niż czegoś dokonać, coś zrobić... Może i tak.
Czasem jednak i słowom przecież trudno się narodzić, pojawiają się z trudem, wymagają mnóstwo wysiłku by zaistnieć, zmaterializować się. A czasem to, o czym się nie powie to jakby nie istniało, jakby nie zostało potwierdzone.
A czasem tak dotkliwie tych kilku słów brak...
Niby czyny mówią: zależy mi na Tobie, ale dopóki słowa o tym nie mówią, to jakby nie to, takie niepełne. I zawsze człowiek się boi, że może usłyszeć: wiesz, znajduję dla Ciebie czas tak po prostu, nie że jesteś dla mnie kimś szczególnym, pomógłbym każdemu w Twojej sytuacji...
A czasem jeśli sobie człowiek sam nie powie, co mu w duszy gra, dopóki nie powie tego drugiej osobie, nie wybrzmią te wypowiedziane słowa w przestrzeni, albo nie zostaną napisane długopisem na kartce, albo wystukane na klawiaturze. I choć nie zawsze, czasem również wysłane.
Myślę sobie że to dużo móc sobie samemu z przekonaniem powiedzieć: tak, chcę tego, tego i tego i zrobię wiele by to osiągnąć, by dojść do takiego właśnie punktu. Jakoś się w głowie robi jaśniej, kiedy człowiek to nazwie w sobie albo tym bardziej- podzieli się z kimś, kto zrozumie.
Tylko słowa?
Dla mnie to AŻ słowa.
Czy to ta jesień tak na mnie działa? Przygnębiająco. Pozytywów cała masa, "powoli zaczyna się wszystko układać..." a ja marudzę. Wieczorami (czy, w sumie, po prostu gdy robi się ciemno), zapalam świeczki u siebie w pokoju, czasem też mój nowy kominek do którego wlewam olejek i nieważne co robię - od razu jest przyjemniej :) Tylko czasem za dużo myślę i ten cytat...
Follow my blog with Bloglovin Czas coś zmienić więc... Znajdziecie mnie teraz również na Bloglovin :) ...
Bardzo refleksyjnie działają na mnie ostatnie dni. Nie dość, że aktualnej pracy mało, szukanie nowej czasem wkurza i zniechęca a pogoda taka, że najchętniej by się człowiek schował pod koc i nie wyszedł przez tydzień, a jak to co miesiąc, dokucza bolący brzuch.... No ale dość narzekania, miało być o refleksjach. Pochłaniam ostatnio książki jak maniak, podobnie znikam w robieniu biżuterii. Daje mi...
niech pani nigdy nikogo i o nic nie prosi! Nigdy i o nic, tych zwłaszcza, którzy są od pani potężniejsi. Sami zaproponują, sami wszystko dadzą. Siadaj, dumna kobieto M.Bułhakow: Mistrz i Małgorzata Zastanawia mnie czasem coś, co zaobserwowałam tak wśród klientów pewnego fast-foodu w którym pracowałam, jak użytkowników wypożyczalni rowerowych, jak i wśród moich bliższych i dalszych znajomych, a niekiedy wręcz u samej...
Tak to bywa z ważkami :) Jakiś czas temu pisałam, że ważki to: Symbol nieśmiertelności i odnowy po złych czasach. Odzwierciedlenie szybkości, aktywności i huraganowych wiatrów, a mieniące się kolory skrzydeł to kwintesencja zmian. STĄD to zaczerpnęłam. Zafascynowałam się ważkami, mam kolczyki z ważkami, breloczek w kształcie ważki i kilka innych... tak więc w pewnym sensie stały się symbolem zmian w moim życiu... i...
Przeczytałam ostatnio książkę. Niby nic niezwykłego, wiecie przecież że książki pochłaniam nałogowo wręcz. Tyle że ta książka była... nieco inna. A jednak dzisiejszy wpis nie będzie typową recenzją, nie będzie w zbyt dużym stopniu o książce a o tym, co w sobie odkryłam.Czyli tak jak na ilustracji :) To jedna z tych książek, które wołają z bibliotecznej półki, czytam opis, jest fajny więc...
Nie sądziłam, że tak szybko się zadomowię. Fajnie mieszkać z kimś, kogo się lubi. I mieć nadzieję, że wspólne mieszkanie nie sprawi, że się znielubi. Sprężam się z szukaniem nowej pracy póki jeszcze mam aktualną. I jest OK, tak po prostu OK. I niech tak zostanie... zdjęcie jeszcze z poprzedniego mieszkania, roślinki oczywiście przywędrowały ze mną, z dużą pomoca Królika :) ...
1. Gabriel Garcia Marquez: Sto lat samotności Pierwsza książka Marqueza po którą sięgnęłam i pewnie nie ostatnia. Choć momentami gubiłam się w tej plątaninie imion, przydomków i rodzinnych powiązań- uważam że książka jest świetna. 2. Kazuo Ishiguro: Okruchy dnia Niezwykła, melancholijna, taka... inna. Zdecydowanie cieszę się, że po nią sięgnęłam. 3. Katarzyna Enerlich: Prowincja pełna czarów Lubię książki tej autorki... choć jeśli chodzi...
Coś się kończy, coś się zaczyna... To jednak cudowne uczucie układać książki na nowych półkach, w zupełnie nowym mieszkaniu. Wkładać ubrania na wieszaki w zupełnie nowej szafie. W zupełnie innej łazience wkładać do kubka swoją szczoteczkę. A w kuchni, na półce stawiać swoje kubki. Obok innych, lubianych. A później zasnąć w nowym mieszkaniu, na zupełnie innym łóżku, choć w tej co zawsze pościeli...
Wyjątkowo nie na spacerze po cmentarzu w rodzinnych stronach, a na Powązkach. Wyjątkowo nie z rodziną a z Królikiem, kilka zniczy zapalimy tu i tam i on pobiegnie do swoich spraw a ja do pracy... Choć ciężko nie myśleć... Wybacz miże rozmawiam z tobątak rzadkoi że widzę cięjuż tylkoza zamgloną firankąNajczęściej mówię z tobą na migiw okolicach listopadaJęzyki migowe świeczbyt krótko migoczą na...