­
Margerytkowe rozkminki

Jesiennie

Jesienne chłody, gorąca herbata i ciepły kocyk... tak. I aż nadto czasu na myślenie. Pewnego weekendu, skoro i tak pogoda nie sprzyjała wyjściu na zewnątrz choćby na rower, znalazłam czas na uporządkowanie i pokończenie różnych rzeczy. Było to mega fajne, tym bardziej, że gdzieś z tyłu głowy, ciągle się czaiła myśl: kurczę, zająć się tym wreszcie... Żeby móc ten czas znaleźć, oddaliłam się...

Continue Reading

Margerytkowe rozkminki

Jeśli wszystko idzie dobrze...to znaczy, że nie wiesz wszystkiego

Kiedy moje ambitne plany zmian legły w gruzach (super oferta płynnie przeszła w superparodię, zmienne zdanie właściciela zaważyło, no i nowe koszty przerosły moje możliwości), a pewne rzeczy zostały już rozgrzebane - pomyślałam sobie: no spoko, w końcu zrobię porządek. Jakoś najmniej mnie jednak cieszy, że w związku z tymi porządkami czeka mnie również pomalowanie już oczyszczonej ściany (błędy młodości), z tą jedynie...

Continue Reading

Margerytkowe rozkminki

Jesienne zmiany

Nie poznaję sama siebie... Myślałam, że w tym roku już dość zmian: wszak mieszkam z kim innym, wszak odstawiłam leki (i na razie nie narzekam), zdecydowałam się na przerwę w tańcach francuskich, Pa wyjechała do Chin na studia, a ja... a ja cóż, powoli odnajdowałam się w tych wszystkich zmianach. Przewidując co najwyżej zmianę pracy bo po tych trzech latach mogłabym w końcu....

Continue Reading

migawki

Migawki pięknych chwil - SIERPIEŃ

Ach ten mój szalony sierpień... Kiedy patrzę na zdjęcia z początku sierpnia, mam wrażenie, że to zgoła inna epoka. A przecież to tak "niedawno" było... Początek sierpnia to rowerowanie z Królikiem w końcu, zrobiliśmy wtedy ładnych "parę" kilometrów. Świeczki, które skradły moją duszę i motyle spotkane zupełnie przypadkowo parę kroków od mieszkania. Ciąg dalszy tęczowych kolorowanek. I dla kontrastru koktajl: mleko, banan, czarny...

Continue Reading

Notatki Pożeracza Książek

Notatki Pożeracza Książek cz. 53 czyli LETNIE CZYTANIE

Mimo, że przestałam wręcz opętańczo pożerać książki, małe conieco udało mi się przeczytać tego lata... ok, może nie takie małe. Ogólnie sięgnęłam po wiele pozycji, na które ostrzyłam sobie ząbki od dawna i w końcu się udało, do wielu też się wreszcie przekonałam i z reguły warto było, mało tego lata spotkało mnie rozczarowań. 1. Emily Giffin: Coś pożyczonego Czytało mi się całkiem...

Continue Reading

Subscribe