­
Margerytkowe rozkminki

Nie trzeba wiele... wystarczy odrobina

Ostatnio złapałam się na tym, że z myślenia w stylu "ojej, mam tylko pół godziny, nie, nie zdążę, gdybym miała więcej czasu..." niezauważalnie przeszłam w drugą skrajność. Choć może skrajność to nienajlepsze określenie: przeciwieństwo, stwierdzenia w stylu: ok, mam pół godziny to mogę przeczytać kawałek tej książki albo pozmywać, mam pół dnia, więc mogę skoczyć do parku, albo ogrodu botanicznego, mam dwa dni...

Continue Reading

Margerytkowe rozkminki

Przyjaciółka samej siebie?

zdjęcie zrobione wczoraj przez moją przyjaciółkę w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie <3 Ostatnio usłyszałam, od mojej terapeutki, że z tego co mówię, wygląda, że jestem dla samej siebie przyjaciółką. W pierwszej chwili zamikłam, później powiedziałam, że mnie to zaskoczyło, ale być może w czasie, kiedy się nad tym jakoś specjalnie nie zastanawiałam, coś się zmieniło. Przywykłam już do myśli, że często sami dla...

Continue Reading

Margerytkowe rozkminki

Skąd wróciłam?

Dzisiejszy post jest trochę takim wyjaśnieniem "gdzie byłam jak mnie nie było", gdzie się podziewałam, kiedy nie pisałam tutaj, kiedy zniknęłam. Piszę to wszystko trochę ze złości, bo do szczętu zirytowało mnie czyjeś stwierdzenie, że przecież jest u mnie OK, że ta praca nad sobą i... cała reszta, że może komuś innemu potrzebne, ale... Eh, więc nie. Każdy, kto teraz mnie widzi w...

Continue Reading

Notatki Pożeracza Książek

Notatki Pożeracza Książek cz. 51 czyli JESIENNO-ZIMOWE CZYTANIE

Powinnam była raczej napisać w tytule: co poza Brettem czytałam tej zimy i jesieni. Jak by nie patrzeć wspomniany już Cykl Demoniczny pochłonął mnie całkowicie i niemalże bez reszty zdominował moje lektury, jednak coś poza kolejnymi częściami cyklu udało mi się też przeczytać, z mniejszą lub większą frajdą (bo z tym bywało różnie). A więc... co przeczytałam? 1. Anna Kęska: Jak stać się...

Continue Reading

Rękodziałanie

Błyskotki, motyle i różności wszelakie

Powoli się zakochuję na nowo w tworzeniu biżuterii. Wracam do tego, co kiedyś lubiłam, ale inaczej, bo to już nie to samo - to o wiele więcej :) Kolejne zakupy, kolejne nabytki: A później radosna twórczość: ...

Continue Reading

blogowanie

Urodzinowo

Niedawno odkryłam, że oto pod koniec marca minęło już 7 lat, odkąd napisałam tutaj pierwszego posta. Aż nie wierzę, że to tak długo. Bywały momenty, że przestawałam tu pisać, że dochodziłam do wniosku że już mnie to nie kręci...a jednak wracałam. I ostatnio wróciłam znów. Cieszę się, że jesteście, tak po prostu. Do przeczytania! ...

Continue Reading

Subscribe