Jestem w szoku, że w marcu przeczytałam tyle książek, zupełnie nie wiem kiedy. Jednak warto tu wspomnieć, że na większość z nich polowałam od dawna i jak już je w końcu dostałam w swoje ręce, to nie mogłam przestać czytać. W większości były to bardzo udane łowy, więc możecie się spodziewać zachwytów i masy entuzjazmu, serio podoba mi się to, co przeczytałam po...
Słyszeliście o Habitice? Swego czasu rozmawiałam ze znajomą o moim namiętnym graniu w ową grę, po namyśle stwierdzając: wiesz, to może zabrzmieć naprawdę głupio, ale ta gra naprawdę działa! Na co Kasia: wiesz, ale jak działa, to to wcale nie jest głupie! Po roku odkąd się w nią wciągnęłam, postanowiłam napisać parę słów o tym, co mi dała gra w Habiticę. Jak tu...
Pisanie ostatnio kiepsko mi wychodzi - czy pisanie tutaj, czy pisanie ze znajomymi, pisanie o tym, co mi w głowie siedzi. Za to dla odmiany, w ramach odreagowania, wróciłam ostatnio do kolorowania i ... to był bardzo dobry pomysł. Tym razem nie mandale, ale też efekt jest całkiem przyjemny. Nie byłabym sobą, gdybym nie rzekła, że czas na wiosenne zmiany - i mam...
Zaczytałam się w lutym, oj zaczytałam i to konkretnie. Miło się zaskoczyłam, wyzwanie pt. przeczytać "Życie piękną katastrofę" zanim będę ją musiała oddać do boblioteki - zupełnie się udało. Poza tym udało mi się przeczytać kilka książek, po które od dawna chciałam sięgnąć i kilka zupełnie przypadkowych, efekt tak czy inaczej całkiem przyjemny. 1. Helen Oyeyemi: Mała Ikar Z jednej strony niesamowita opowieść...