Pisanie ostatnio kiepsko mi wychodzi - czy pisanie tutaj, czy pisanie ze znajomymi, pisanie o tym, co mi w głowie siedzi.
Za to dla odmiany, w ramach odreagowania, wróciłam ostatnio do kolorowania i ... to był bardzo dobry pomysł. Tym razem nie mandale, ale też efekt jest całkiem przyjemny.
Nie byłabym sobą, gdybym nie rzekła, że czas na wiosenne zmiany - i mam nadzieję, że tym razem skuteczniej, bo szczególnie jedną konkretną zmianę w życiu powinnam wprowadzić już dawno, mam nadzieję, że tym razem będzie konkretnie.
Początki wiosny jakoś odzierają mnie nieco z sił, sama sobie tłumaczę to jakimś przesileniem, zmęczeniem po zimie, zmęczeniem pracą.
I tymi wszystkimi "nie wiem", które plączą się po mojej głowie. Dziś spokojna, wyluzowana sobota, mam nadzieję, że przyniesie mi nieco odpowiedzi na te zawiłe pytania.


























