­
Margerytkowe rozkminki

Różnica między winem a Twoją radą jest taka, że o wino poprosiłam...

Nigdy nie zrozumiem takich zachowań... Na zasadzie: masz robić tak i tak, być taka i taka, i jeszcze pamiętać o tym i o tym. I nie mam na myśli rad o które proszę, tylko takie rady nieproszone, wciskane na siłę, w poczuciu wyższości i przekonaniu, że jest się osobą, która może mówić innym co powinni i co wypada. I nie raz na jakiś...

Continue Reading

Margerytkowe rozkminki

Październiku, bądź dla mnie dobry...

Od kilku lat październik jest dla mnie czasem szczególnym. Z jednej strony na pewno październikowa aura sprzyja zwolnieniu, refleksji przy szarlotce, gorącej herbacie i w blasku świec... i nabraniu dystansu... z drugiej... jak wyjaśnić to, że w kilkuletnim odstępie właśnie pod koniec października działy się rzeczy tak dla mnie ważne? Choć, jak o tym pomyślę to na początku października przeprowadziłam się do miasta,...

Continue Reading

migawki

Migawki pięknych chwil - WRZESIEŃ

Znów miesiąc pełen kolorów... no nie byłabym sobą inaczej. Tak więc kolorowanie i zachwyty późnoletnimi kwiatami a później tymi kwiatami na pudełkach (takie odświeżenie na nadchodzącą jesień)... Zdjęcie w prawym dolnym rogu z widokiem na Pałac w Jabłonnie - dokąd pojechaliśmy rowerami z Królikiem, robiąc ponad 50 km na rowerach. W końcu udało nam się tam dotrzeć... Kolejny, jakże udany koncert Ceili w...

Continue Reading

Margerytkowe rozkminki

Nie umiem już...

Coś we mnie pękło na amen... Dawniej najczęściej byłam osobą, która nalega, by dowiedzieć się, co się stało, czemu ktoś mnie zaczyna unikać, nie chce się spotkać, zachowuje się dziwnie. Pytałam, drążyłam, w odpowiedzi coraz częściej dostając jedynie chłód. I dystans się powiększał. A mimo to znów pytałam, drążyłam, chciałam wiedzieć... oczywiście nic z tego dobrego nie wynikało. Jakiś czas temu zauważyłam, że...

Continue Reading

Subscribe