Wracałam na piechotę od metra. Było tak wiosenne, że fajnie było zdjąć kurtkę, nieść ją w jednej ręce, w drugiej torbę z zakupami, na ramieniu torba z książkami. Super. W powietrzu unosił się zapach dymu z palonych gałęzi, suchych straw i patyków... Trochę przypomina mi to jesień, ale wtedy powietrze jest zupełnie inne i na pewno nie tak ciepłe jak dziś. Ptaki ćwierkały...
literacko
Nie należy ani okrętu przytwierdzać do jednej kotwicy, ani życia opierać na jednej nadziei. (Epiktet)
Roztrzepaniec ze mnie straszliwy ;) Kiedy się zastanawiam nad tym, co sprawia mi frajdę, co chciałabym robić, czym się zajmować, to dochodzę do wniosku, że na to wszystko nie starczyłoby życia, a nie wiem, czy nie byłoby za dużo, nawet gdyby obdzielić dwie osoby. Bo jak pogodzić to, że z jednej strony chcę po mojej polonistyce iść na studia doktoranckie na Wydziale Psychologii,...
Nie wiem ile już razy zaczynałam od nowa, ale robię to po raz kolejny ;) Może to uciekanie, może coś innego, w każdym razie czuję, że tym razem chcę naprawdę duuuużo zmienić i wierzę, że właśnie takie "od nowa" mi w tym pomoże:) Zmiany zaczęły się już dawno, jakby mimochodem. Jednak dopiero, kiedy zaczęłam odrzucać wszystkie swoje "bo ja myślałam, że...", "wydawało mi...