­

Zamknięte bo nieczynne

Ktoś zadał sobie mnóstwo trudu, by przeczytać całego mojego bloga od deski do deski, wziąć do siebie to co powinien i nie powinien, przekręcić co tylko się dało i obrócić to przeciwko mnie. Bywało ciężko z pisaniem tutaj, ale to mnie autentycznie przerosło bo i skala duża a i to ktoś bliski. Nie pozwolę, by ktoś mi mówił, jak mogę mówić o moich...

Continue Reading

Margerytkowe rozkminki

W pełni lata...

takie widoki miałam ostatnio, na jednej z rowerowych przejażdżek, niby dalej Warszawa, ale jakby zupełnie nie Długie, słoneczne, letnie dni aż kuszą, by wsiąść na rower i pojechać gdzieś daleko. Czasem na kompletne bezdroża, skąd wraca się zakurzonym i zmachanym. A czasem gdzieś bliżej, ale ważne, by było słońce, by pachniało latem, by się zmęczyć, by poczuć, że się żyje, zachwycić się tym......

Continue Reading

Subscribe